Zlote Camp Barski-0487 (1)

Ostatnio modne jest podróżowanie na własną rękę, tylko że jak można się od razu domyśleć – forma ta nie odpowiada każdemu. Niezbyt dobrym pomysłem jest również wybranie się na swój pierwszy zagraniczny wojaż zorganizowany przez samego siebie i wg informacji wyczytanych w internecie.

W opisach podróżników wygląda to banalnie, złapany autostop, 2-3 dni i są w swoim wymarzonym miejscu. Tam nocleg pod gołym niebem, nad jeziorem lub w stodole i znalezienie lokalsów, którzy zawsze pomogą, czyli jednym słowem idylla – przygoda, słońce i zabawa. Przecież tak może każdy, no to pyk, ruszamy…

Weryfikacja następuje już podczas okresu pakowania – nagle okazuje się, że musisz zabrać całą łazienkę, kuchnię i pół swojego pokoju. A możesz przecież wziąć tylko jeden plecak. I to nie powinien być zbyt ciężki, bo… Uwaga! Czasami trzeba będzie nosić go przez parę godzin.  I to szybciej niż nam się wydaje, bo przecież po wyjściu z domu trzeba jakoś dojść na dworzec albo przy wylotówce złapać okazję.

Można sobie dorzucić jeszcze opcję podróży samolotem. Wyszukać loty, wyczekać okazję i brać. Tylko znowu: czy na pewno z Warszawy? Może Katowice? Albo z Berlina za grosze? Tam jednak też trzeba się dostać.

A to dopiero pierwsze parę godzin i już wyeliminowanych zostało  3/4 entuzjastów, część odpadła na przygotowaniach, część na pakowaniu, a pozostali czekając w deszczu na stopa… Bańka super wyprawy, gdzie wszystko się udaje i jest przygodą życia, dość szybko została zweryfikowana i pękła.

I w tym momencie przychodzi refleksja i otwartość na tę… ehh komercję – zorganizowany wyjazd. Gdzie wszystko jest zarezerwowane, zapewnione i udane.

Pierwszy wyjazd osoby wkraczającej w próg dorosłości powinien być niezapomniany i to nie ze względu na kilkugodzinne oczekiwanie na podwózkę lub spanie w lesie. To powinna być opcja, którą będzie się wspominać do końca życia, opowiadać wnukom przy kominku oraz odpływać wspomnieniami do tych dni, tuż przed zaśnięciem.

A jako człowiek – wymagamy. Jasne, fajnie pojechać stopem ku nieznanemu tylko pytanie, czy warto? Bez doświadczenia, bez znajomości świata bliżej temu wszystkiemu będzie do strzału w kolano, aniżeli wakacji życia.

Postawmy więc na sprawdzoną opcję – bezpieczną i zaufaną. Kupmy wyjazd w biurze podróży, gdzie wystarczy tylko przez internet wybrać dowolne miejsce (przecież dziś możemy ruszyć wszędzie), najbardziej przypadający nam do gustu hotel i odpowiedni termin (możemy zaplanować wakacje nawet z rocznym wyprzedzeniem i spokojnie wyczekiwać przygody życia). Błyskawiczny przelew i już wiemy, kiedy i gdzie jedziemy. Można oddać do lamusa teksty o tym, że z biurem podróży jedziemy tylko w oblegane miejsca, a samemu możemy gdzie chcemy. Dlaczego? Otóż na rynku turystycznym mamy masę biur, które tworzą wyjazdy dedykowane pod klienta, w specjalne, nietuzinkowe miejsca. I w tym się wręcz specjalizują.

Znajomi? Mogą, ale nie muszą! Na każdym wyjeździe zorganizowanym przez biuro podróży można spotkać osoby podróżujące samotnie (statystycznie to ok. 15% uczestników wyjazdów), jednak już po pierwszych godzinach wspólnej podróży zawierane są znajomości, które są potem podtrzymywane latami!

Dokąd jechać? Biuro wybiera tylko sprawdzone, bezpieczne i pewne miejsca, do któych samolotem docieramy w maksymalnie kilka godzin. Z kolei trasa przejazdu autokarem weryfikowana jest całe sezony i biura korzystają tylko z najlepszych opcji. Nie musimy zastanawiać się, jak i kiedy dotrzemy na miejsce – te wszystkie informacje możemy dostać nawet kilka tygodni przed dniem rozpoczęcia naszych wakacji.

Problemy podczas wyjazdu? No problem, my friend. Podczas całych wakacji jest z nami kadra reprezentująca biuro podróży, w zależności od wielkości wyjazdu – od 1 do nawet 10 osób, które koordynują przebieg imprezy turystycznej i dbają o to, żeby wszystko chodziło jak w zegarku. To oni są odpowiedzialni za to, żeby grupa miała co robić – animacje, warsztaty i integracja pełną parą. Na przykładzie biura podróży Student Travel – wystarczy tylko rano sprawdzić SMS-a i już wiesz, jaki jest plan dnia i na jakie przygody możesz liczyć. Brzmi nieźle? To jeszcze nie wszystko!

Z każdą sprawą możesz zadzwonić do osoby odpowiedzialnej za Twój wyjazd, która jest na miejscu i od ręki pomoże nawet z największą głupotą. Bez jakichkolwiek skrępowań możesz podpytać przedstawiciela biura o pomoc – satysfakcja gwarantowana 😉

Na indywidualne wyprawy, gdzie masz na sobie 100% odpowiedzialności i musisz zadbać o wszystko: od miejsca wyjazdu, przez dotarcie, nocleg, wyżywienie, plan, powrót – jeszcze przyjdzie czas. Im więcej podróży tym większe doświadczenie, dlatego na swój pierwszy wyjazd postaw na biuro podróży i zacznij kolekcjonować wspomnienia, nie zmartwienia.

I nie musisz się już przejmować rezerwowaniem pokoju, przygotowaniem jedzenia, problemami, co ze sobą zabrać. O te wszystkie formalności oraz porady zadba biuro! Ty musisz po prostu stawić się na miejscu zbiórki w Polsce. A potem? Potem zaczynasz wakacje, których pozazdroszczą Ci wszyscy!

0
Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

© 2019 Jedzie.my
Do zobaczenia na wyjeździe...