Baltic Michał _ st_baltic_01

Lotniska to fascynujące miejsca. Chwilami mam wrażenie, że po przejściu przez automatyczne drzwi wejściowe, prawdziwy świat zostaje na zewnątrz. Masz na sobie piżamę? Super. Do tego popijasz whisky w jednym z barów? Fantastycznie. Jest grubo przed południem? Nikogo to nie rusza.

Ten luz jest dość charakterystyczny dla stałych bywalców lotnisk, jednak osoby, które czeka pierwsze bliskie spotkanie z samolotem, mogą zupełnie inaczej odbierać lotniskową rzeczywistość. Dość często pierwszej podróży towarzyszy stres. Jeżeli nie ma z nami nikogo, kto przeprowadzi nas przez wszystkie procedury, cała przeprawa może wydawać się niezłym wyzwaniem.

Niektóre sprawy są nie do przeskoczenia, ale z kilkoma potencjalnie stresowymi sytuacjami można sobie dość łatwo poradzić. Pierwsza rzecz, o której warto pamiętać? Wszystkie lotniska działają mniej więcej tak samo. Mają podobny układ, a już na pewno kolejność konkretnych czynności. Jeżeli zrozumiesz, jak zachować się na jednym z nich, każde kolejne będzie dużo łatwiejsze do ogarnięcia!

Ale po kolei. Aby zminimalizować ryzyko porażki, sprawdź dokładnie o której wylatujesz, skąd wylatujesz i jak się tam dostać. W niektórych miastach lotnisk jest więcej niż jedno! Niejeden z nas się o tym przekonał, dojeżdżając już na niewłaściwy port i błagając taksówkarza o natychmiastową zmianę kierunku. Nie powtarzaj tego błędu, sprawdź dokładnie.

W zależności od tego, gdzie się wybierasz, jak duże jest lotnisko (zawsze do sprawdzenia w internecie – im więcej terminali, tym większa przestrzeń!) oraz jaki bagaż zabierasz ze sobą i czy odprawa odbywa się na lotnisku czy online, warto być 2-3 godziny przed planowanym startem samolotu. W takiej sytuacji najprawdopodobniej zdążysz jeszcze zrobić drobne zakupy, skorzystać z toalety, na spokojnie znaleźć odpowiednią bramkę. I nawet jeśli się zgubisz, zdążysz odszukać właściwą drogę.

Pierwszym punktem będzie odprawa. Jak znaleźć odpowiednie stanowisko? Szukaj tablic przylotów i odlotów. Twój lot na pewno ma jakiś numer, na jego podstawie zidentyfikujesz odpowiednią pozycję. Pomocne mogą również okazać się nazwa linii czy godzina startu. Odprawa w wielu przypadkach zostaje otwarta na dwie godziny przed wylotem. Stań w odpowiedniej kolejce, przedstaw pracownikom dokumenty, zostaw główny bagaż. Aha, i pamiętaj, że Twój dokument nie może być zniszczony, nieważny lub kiedykolwiek zgłaszany jako skradziony lub zaginiony. Bo nici z podróży!

Drugi przystanek zazwyczaj przysparza najwięcej emocji. Kontrola bezpieczeństwa – moja ulubiona. Żeby dostać się do kolejki, najprawdopodobniej po raz pierwszy skorzystasz ze swojej karty pokładowej, otworzy ci ona drogę ku maszynom skanującym bagaż. Tak jest, będziemy skanować twój bagaż pokładowy. Całą procedurę można sobie niesamowicie ułatwić, wystarczy tylko odpowiednio się ubrać i poukładać rzeczy w walizce.

Załóż reprezentatywne skarpetki. Nierzadko obsługa prosi o zdjęcie butów. Przemyśl dobrze, czy na lotnisku koniecznie musisz mieć na sobie biżuterię i trzy zegarki. Zdejmowanie z siebie całego dobytku może chwilę zająć, a to z pewnością cię nie ominie. Ubrania z jak najmniejszą ilością elementów metalowych będzie działać na twoją korzyść. Jeszcze w domu spakuj odpowiednio kosmetyki, które chcesz mieć ze sobą na pokładzie samolotu. Małe pojemności (do 100 ml każdy) wrzuć w torebkę strunową. Na niektórych lotniskach rozdają je za darmo, podczas gdy na innych są sprzedawane w zdecydowanie zbyt wygórowanych cenach. Torebkę z kosmetykami oraz całą elektronikę trzymaj na wierzchu bagażu. Ułatwi to wypakowanie, o co na pewno zostaniesz poproszony.

I nie stresuj się, gdy mimo odpowiedniego przygotowania, bramka zapiszczy podczas przechodzenia. Zastosuj się do poleceń obsługi, pozwól im się skontrolować. Po wszystkim, jeśli to możliwe, zabierz swój bagaż gdzieś na bok i tam na spokojnie poukładaj wszystko. I pamiętaj, zawsze oglądaj się, czy czegoś nie zostawiłeś! Ten bardzo łatwy do wyrobienia nawyk może oszczędzić wielu nieprzyjemności.

Za kontrolą bezpieczeństwa najprawdopodobniej czeka na ciebie wiele sklepów i restauracji. Spróbuj zlokalizować swoją bramkę (gate) i dokładnie słuchaj komunikatów. Spokojnie możesz rzucić się w wir zakupów, coś przekąsić lub skoczyć do łazienki – obsługa lotniska na bieżąco informuje o otwieraniu bramek dla konkretnych lotów. Boarding, czyli po prostu wchodzenie na pokład samolotu, może zacząć się około 45 minut przed planowanym startem. Zerkaj na zegarek, słuchaj komunikatów i korzystaj z infrastruktury!

Gdy nadejdzie moment boardingu, miej na wierzchu dokument tożsamości oraz swoją kartę pokładową. Do samolotu możesz dostać się na kilka sposobów: rękawem, autobusem lub… na piechotę. Tak czy inaczej, raczej niemożliwym jest się zgubić i nie trafić do odpowiedniej maszyny. Po prostu podążaj za innymi. Po wejściu do kabiny, prawie w każdej sprawie będziesz mógł liczyć na personel pokładowy.

Gdy już znajdziesz swój rząd, ulokujesz bagaż w schowku lub pod siedzeniem i zajmiesz odpowiednie miejsce, możesz śmiało przybić sobie piątkę. Udało się! Wygrałeś w to lotnisko! Wygodnie się oprzyj i zrelaksuj. Twoje wakacje właśnie oficjalnie się rozpoczęły.

 

Dorota

0
Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

© 2018 Jedzie.my
Do zobaczenia na wyjeździe...