Riga-Old-Town-6

Ryga, stolica Łotwy, wielokolorowa i oryginalna w swojej różnorodności. Wąskie stare uliczki, zakamarki Starego Miasta, jak i szerokie łukowate zaułki. Kolorowe, stylowe kamienice, gdzieniegdzie przeplecione galerią sztuki lub kolorowym graffiti, aż po igliwia otaczających kościołów. Wszystko przyozdobione nastrojowymi knajpkami z muzyką na żywo. Od czasu do czasu przecinek postawi nowoczesna szklana budowla.

Spostrzegawczy odnajdą tu także polskie akcenty, bowiem w 1561 r. część ziem Łotwy została włączona do Polski na zasadzie lenna. W 1620 r. na mocy pokoju w Oliwie Polska zachowała Łatgalię, a północna część Łotwy trafiła w ręce Szwedów. Kres polskiego panowania na Łotwie dały Rozbiory.

Do dziś na Łotwie można porozumieć się w języku polskim.

 

Starówka

Największą atrakcją Rygi, jak i bazą do zwiedzania wielu innych atrakcji jest ryskie Stare Miasto. Nie tylko czaruje starą architekturą, ale uwagę zwraca nawet nawierzchnia inspirowana dawnymi czasami. Do tego mniej turystów niż w tradycyjnie odwiedzanych stolicach Europy sprawia, że trudno się Rygą nie zachwycić.

Mnie Starówka wciągnęła na tyle, że zwiedziłem ją do późnych godzin nocnych, a potem te same miejsca oglądałem w świetle dziennym. Tak łatwiej nasycić się widokami, ale też niektóre miejsca prezentują się inaczej, trzeba przyznać, że w nocy często bardziej magicznie.

Ponieważ historia miasta nad Dźwiną liczy ponad osiemset lat, więc tutaj niemal o każdej uliczce i jej kamienicach można by napisać pracę magisterską. Najsłynniejsze budynki to tzw. Trzej Bracia (nazwa nawiązuje do Trzech Sióstr w Tallinie) przy ulicy Mazã Pils, sześćsetletnia historia jednego z nich uroczo przemawia do nas subtelnymi krzywiznami konstrukcji.

 

Rozengrals

Jeśli ekscytują nas podróże do przeszłości, to koniecznie trzeba się wybrać na ulicę Rozena. Tutaj mieści się restauracja Rozengrals (http://rozengrals.lv/), której historia sięga 1293 roku, o czym przekonujemy się na każdym kroku w tym zaczarowanym miejscu. Sama restauracja to kilka izb pod ziemią, w których można się niemal zgubić. Świece i kostiumy kelnerów dodają czaru miejscu, a niektórych zachwyci pewnie nawet mechanizm zamykania drzwi w toalecie. Szkoda tylko, że kelnerom nie uszyto jeszcze jakichś kierpców 😉

Urok miejsca ma odzwierciedlenie w cenach, które w przeciwieństwie do wystroju nie zachęcają do większej biesiady, ale generalnie Ryga przy kursie euro na poziomie 4,3 zł oferuje ceny na poziomie warszawskim.

 

Folkklubs ALA Pagrabs

Jeśli chcemy skosztować tradycyjnej łotewskiej kuchni, to świetnym stosunkiem jakości do ceny charakteryzuje się również ulokowana w nastrojowych podziemiach restauracja „Folkklubs ALA Pagrabs” (http://www.folkklubs.lv/en). Co zjeść? Jednym z najczęściej używanych składników w kuchni łotewskiej jest szary groszek, możemy go znaleźć tak w zupie jak i potrawach o stałej konsystencji. A skoro mowa o zupie, to najsłynniejszą jest słodka zupa chlebowa (maizes zupa). Miłośnikom łagodnych piw polecam ciemne piwo miodowe Ilguciema.

Restauracja oferuje również muzykę na żywo, oprócz poniedziałków, ale to nie będzie problemem, bo nawet tego dnia usłyszymy muzyków w paru zakątkach Starówki, zwłaszcza w sezonie letnim.

 

Lido

Spory wybór tradycyjnych potraw w dobrej cenie oferuje też sieć bufetów Lido (https://www.lido.lv/en/). Tutaj możemy spróbować np. deseru ze śledzia. Wygląda jak ciasto, ale w środku znajdziemy szczypiorek, buraki, jajka, majonez… Moje podniebienie podbiła zaś sałatka z buraków.

Co do samych ciast – są smaczne i nieprzesłodzone, co nie znaczy, że Łotysze nie nadużywają cukru. Znajdziemy go zarówno w zupach, jak i tradycyjnym, smacznym słodkim ciemnym chlebie. 

 

Dzielnica secesyjna

O ile na Starówce odnajdziemy wiele stylów architektonicznych, to przy ulicy Alberta (oraz w okolicy) dominować będzie okazała secesja (czasem jako dominujący elementy eklektycznej całości) i jest to kolejna niewątpliwa atrakcja Rygi. W okolicach centrum zobaczymy też drewniane domy, według statystyki w całym mieście są ich nawet cztery tysiące.

 

Muzeum KGB i Motoryzacji

Z kolei fani mrocznych historii zapewne zechcą odwiedzić Muzeum Okupacji Łotwy urządzonym w dawnym budynku tutejszego KGB (http://okupacijasmuzejs.lv/en/kgb-building), a miłośnicy czterech kółek nie odpuszczą wizyty w Ryskim Muzeum Motoryzacji (http://www.motormuzejs.lv/index.php/en/).

 

Pływająca sauna

Jak odpocząć po dniu pełnym spacerów? Może spoglądając na Stare Miasto w saunie pływającej po Dźwinie? W pakiecie mamy trzy godziny na saunę jak i kąpiel w gorącej balii. Jak też dwa piwa, choć warto pamiętać, aby wypić je dopiero po wyjściu z sauny 😉

 

Rynek Centralny

Na zakup pamiątek najlepiej nada się Rynek Centralny (Centraltirgus), gdzie w kilku halach powita nas szeroki wachlarz produktów spożywczych, począwszy od kawioru i wielu gatunków (również wędzonych) ryb, skończywszy na plastrach miodu.

Jako tradycyjny łotewski trunek często poleca się balsam ryski, choć nie znam nikogo, komu by on smakował. Przy zawartości alkoholu na poziomie czterdziestu pięciu procent zdecydowanie bardziej przypomina w smaku jakieś słodko-gorzkie lekarstwo niż napitek. I nie przypadkowo, bo produkowany jest z dwudziestu czterech ziół, kwiatów, pąków, soków, korzeni, olejów i jagód, przygotowywany w dębowych beczkach i ma właściwości lecznicze. Jak dla mnie w połączeniu z herbatą jest już całkiem przyzwoity!

Sporo owoców i warzyw jest podpisanych „Polija”, a więc pochodzą znad Wisły. Możemy też śmiało pytać o produkty po polsku, sporo sprzedawców mówi łamaną polszczyzną, a praktycznie każdy ją rozumie.

Zwróćcie uwagę na dach hal, nie powstały na miejscu, lecz zostały przywiezione. Służyły kiedyś jako dachy hangarów dla zeppelinów, które ze względu na niepraktyczność i niebezpieczeństwo wybuchu odeszły do lamusa.

Na czym, a raczej na kim jeszcze można zawiesić oko? Może na pięknych ludziach? Łotwa posiada jeden z najwyższych wskaźników procentowych modeli na świecie.

Trochę na przekór innym stolicom Ryga się wyludnia, w 1990 roku żyło w niej 904 tys. osób, a teraz około 640 tys. i liczba ta maleje.

Stąd też wyemigrował s 1854 r. do Stanów Zjednoczonych krawiec Jacob W. Davis. Tam w 1870 r. jedna z klientek poprosiła go o uszycie solidnych spodni dla męża-drwala. Tak powstały dżinsy, które z pomocą finansową Levi Straussa, łotewski krawiec opatentował i wypuścił na rynek masowy. Dziś Łotysze, podobnie jak Czesi i Słowacy, mogą podróżować do USA bez wizy.

 

Taras widokowy

Waszą uwagę zapewne zwróci migająca od czasu do czasu w oddali wieża Łotewskiej Akademii Nauki, która nieprzypadkowo przypomina Pałac Nauki i Kultury w Warszawie, gdyż jest również prezentem od wujka Stalina. Nazywanie jej przez Ryżan Empire State Building odbieram nieco jako pewną ironię i rosnący dystans do okresu komunizmu.

Na budynku mieści się taras oferujący widok 360 stopni (https://panoramariga.lv/), co może być dobrym miejscem na zwieńczenie wizyty w tym pięknym mieście.

0
Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

© 2019 Jedzie.my
Do zobaczenia na wyjeździe...